Poradnia

Jak zorganizować kwestię miejsc postojowych na osiedlu?

Jestem prezesem jednej z 5 wspólnot na osiedlu mieszkaniowym. W ostatnim czasie pojawił się pewien dylemat dotyczący naszych miejsc parkingowych. Docelowo (za 2 lata) ma być łącznie 8 bloków oraz 168 mieszkań. Developer przeznaczył na to ok 132 miejsc parkingowych przy blokach oraz 36 podziemnych miejsc parkingowych (w garażach). Suma wszystkich miejsc parkingowych wynosi zatem tyle samo co suma mieszkań - na każde mieszkanie przypada jedno miejsce parkingowe. Jeśli ktoś ma garaż, to teoretycznie nie przysługuje mu miejsce na parkingu. Moje pytanie brzmi, czy jeśli jestem właścicielem jednego z mieszkań ale nie posiadam garażu, to czy mogę sobie wybrać i zaznaczyć jedno konkretne miejsce parkingowe jako należące do mnie postawić tam "zabezpieczacz" ? W naszej wspólnocie są dwie grupy mieszkańców. Jedni chcą, aby każde miejsce na parkingu było przyporządkowane pod konkretne mieszkanie (czyli oznaczone) drudzy wolą opcję, aby każdy mógł stawać, gdzie chce. Na razie nie ma problemów z parkowaniem, ponieważ do użytku oddanych zostało tylko 5 (z docelowych 8) bloków. Ale co będzie za 2 lata, gdy wszystkie 8 bloków zostanie już oddane do użytku, mieszkania zostaną wyprzedane i zajęte przez osoby z samochodami? Statystycznie co 5 właściciel mieszkania posiada 2 auta, wiec z matematycznego punktu widzenia za te 2 lata może pojawić się poważny problem z zaparkowaniem. Dlatego też chciałbym rozwiązać tę kwestię zawczasu. Ponawiam zatem pytanie - czy istnieje możliwość przyporządkowania miejsc parkingowych pod konkretne mieszkania? Czy potrzebne jest do tego jakieś głosowanie lub regulamin? Zawsze przecież znajdzie się ktoś, kto nie będzie chciał respektować tych zasad.

  • Data: 05.02.2018

Co zrobić, gdy deweloper nie wywiązuje się z obietnicy

Pytanie: Jestem Prezesem Wspólnoty Mieszkaniowej Piaski. Nasz blok został wybudowany cztery lata temu przez dewelopera I-D. Znajduje się on na dużym terenie, na którym co roku powstawały kolejne bloki. Teraz jest ich już siedem, a buduje się ósmy - ostatni. Po środku tego terenu jest miejsce przeznaczone pod plac zabaw. Gdy kupowaliśmy cztery lata temu mieszkania w tym bloku, dostaliśmy informacje od dewelopera, że w ciągu roku powstanie tam plac zabaw. Osobiście mam dwójkę małych dzieci, więc wiem jak ważny był to dla wielu mieszkańców element przy podejmowaniu decyzji o zakupie tego mieszkania. Tymczasem minęły już cztery lata a placu zabaw jak nie było tak nie ma. Deweloper co roku informuje nas o tym, że plac zabaw postanie za kolejny rok. Jako przyczynę takiego stanu rzeczy podaje fakt, że przy budowie kolejnych bloków w miejscu przeznaczonym na plac zabaw składowane były materiały budowlane. Jednak już od dłuższego czasu ten teren osiedla stoi "odłogiem" a developer nie robi nic, aby przekształcić go pod plac zabaw. Na moje regularne interwencje mailowe w tej kwestii deweloper nie reaguje. Czy ma prawo tak długo zwlekać z oddaniem placu zabaw do użytku mieszkańców? Druga kwestia jest taka - od tych 4 lat jako mieszkańcy osiedla jesteśmy współwłaścicielami terenu pod plac i w związku z tym od 4 lat płacimy z tego tytułu podatki. Czy, jeśli od 4 lat płacimy za coś, czego jesteśmy współwłaścicielami a z czego nie możemy korzystać, to czy możemy dochodzić jakiegoś zadośćuczynienia finansowego?

Zadaj pytanie prawnikowi

Odpowiedzi nawet na najtrudniejsze pytania

zadaj pytanie ekspertowi »

Przetestuj serwis PrawoNieruchomosci24.pl przez 5 dni za DARMOZałóż konto testowe

x
Sprawdź inne nasze serwisy
Portal FK www.ewiedzafk.pl www.eserwisksiegowego.pl www.portaloswiatowy.pl Portal BHP Portal ZP www.eprawobudowlane.pl

Portal Nieruchomości Copyright © Wszelkie prawa zastrzeżone Wiedza i Praktyka

wiper-pixel